Ursus C-328 - 1966




Ursus C-328 - 1966




Odsłon: 240924 | Ocena: 986 | Czas: 6m 58s |


Szukaj




Dyskusja:


Ursus C-328 - 1966 Pan Franek to dobry kierowca 🤗😉
Do autorów filmu czy jest dopuszczalne coś takiego aby po wciśnieciu nowych tulei i zamontowaniu nowych tłoków (oczywiście wał po szlifie korbowody po kompleksowej regeneracji) jeden jak i drugi tłok w swoim GMP wystawał lekko ponad tuleję oczywoście zestawy z wyższej pólki blok bez planowania
A czyż to nie ciągnik z tego filmu?
Bo błotniki takie same
https://youtu.be/RkFILRXQWLg
Dpf mu zalozcie bo kopci jak lokomotywa
Ile lat ma ten ursus c 328 z 1966 roku
Też robiłem kapitalne i malowanie w swojej C 328 64 r
Wy tam zaczadziejecie Panowie. Troche wezcie uchylcie drzwi 😁
nie trzeba zadnego docierania robic , tylko zakladac i jezdzic , tuleje i tloki sa tak pasowane ze nic sie nie stanie
Chciałbym pracować z Panem Franciszkiem!!!!
Zegarmistrz na odpowiednim miejscu... Franek the beast, też miałem takiego 28... Jak się dotrze będzie hulal latami... Twój ojciec to musiał być za młodu niezły kaskader.... I jeszcze jest:)
Mój c328 to terz się do remontu nadaje
A ja pracowałem w Ursusie. Dzisiaj dzielnica Wawki z blokowiskami. Łza w oku się kręci...Brawo dla tych fanatyków...Pełen szacun i zazdrość - też chciałbym to uruchamiać....
Witam poszukuje takiej szyby z ramka do mojego Ursusa c330
Jak by ktoś posiadał to proszę o kontakt
guli-86@o2.pl
Z góry dzięki i pozdrawiam
1:28 😃 1:45 typ 2 razy wychodzi
Jakie zestawy do silnika założyliście Pozdrawiam
5:22 nějaká špatná geometrie řízení do leva. Do prava to je v pořádku. J.CH.
Witam miał bym jeszcze jedno pytanie a dokładnie o c 330 co może oznaczać taki jak by rudy nalot na jednym tłoku koło komory zawirowań ? od czego on powstaje Pozdrawiam
Witam ja tez jestem w trakcie remontu silnika od c 330 i mam pytanie czy to nie za ostro od razu taka jazda ? jak to z tymi pierwszymi godzinami po remoncie ma byc ? Pozdrawiam
Widzę, że ten kanał prowadzony jest przez pasjonatów motoryzacji z wielką wiedzą i profesjonalistów, z dziedziny mechaniki w szczególności. Stąd chciałbym podzielić się moją historią. Interesuje mnie Panów zdanie. Z góry uprzedzam, że na mechanice się nie znam - zupełnie podstawowa wiedza, wiem jak działa silnik dwusuwowy, czterosuwowy i diesla, wiem co to gaźnik, jak działa, wał korbowy (posiadam WSK rocznik 1974 - rarytas po dziadki bezcenna maszyna wielka wartość sentymentalna i Simsona SR50 rocznik 1986 - mój prezent na 18ste urodziny) itp, jednakże jestem amatorem w tego typu sprawach.. Niemniej mam jedno małe marzenie. Chciałbym pojechać do swojego ślubu własnym Fiatem 125p, interesują mnie egzemplarze produkowane w latach 1967-1973, lampy tylne 'pionówki' itd. Kolejne lata takowy fiat spędzałby na żółtych tablicach w ocieplanym garażu i cieszył moje oko, potem zapewne wylądowałby w muzeum. Są to samochody obecnie rzadkie, trudne to kupienia, jeśli już drogie - zdaję sobie z tego sprawę w końcu to zabytki. Mam odłożone trochę grosza i planuję osiągnąć zamierzony cel, prędzej czy później, pomimo sceptycyzmu bliskich mi osób. Mam jednak pewne obawy. Nie będzie mnie stać na pojazd w stanie nienagannym, tzw igłę. Będę musiał trochę doinwestować. Restauratorzy i mechanicy, nie oszukujmy się za każdy szczegół skasują jak za zboże, stąd prośba do Panów a zarazem pytanie. Czy w moim obecnym położeniu warto się w to w ogóle pchać? Jeśli tak, to od czego powinienem zacząć, jak zgłębiać wiedzę? Szukam dobrej literatury, ale wiem, że nie znajdę prostego poradnika - Fiat 125p zrób to sam montaż całego auta od podstaw. Także, czy jest sens? Jeśli tak, to od czego zacząć?
I tak wole t-25 ❤